6.18.2015

M&M Wedding ♥


 Błogosławiny, ostatnie poprawki i przed ołtarz :) Obie mamuśki zupełnie jakby się umówiły z tym lookiem :)




 

Indywidualiści radzą sobie bez szoferów :)


Zanim zaczęły się zabawy i tańce, najmłodsi już odstawiali swoje balety :)


 Piękny romantyczny wystrój, każdy ten balonik miał swojego właściciela, czy to któregoś z gości, czy małżonków, którzy od kościoła przez starówkę Tarnowa aż pod lokal maszerowali trzymając je w dłoniach :) Miny i uśmiechy przechodniów były zdecydowanie bezcenne :)
 Schody zaraz po zabawkach z bańkami mydlanymi były ulubioną atrakcją najmłodszych gości, funkcjonowały głównie jako zjeżdżalnia :)



 Najmłodsi mknęli do M&M z uśmiechami od ucha do ucha, a sukienka Małgosi zawróciła dziewczęcej części w głowach i stanowiła wyśmienity punkt przyczepności podczas zabawy w "pociąg" :)


 

M&M

 Na weselu nie brakowało absolutnie niczego, a w szczególności bólu brzucha od śmiechu, występów, i zabaw oczepinowych. Przez chwilę Mati był rudy, chłopaki dali koncert na nietuzinkowych instrumentach, dźwigali "ciężary", Panie porzuciły buty itd. Oczywiście był też tort, ale takiego tortu to chyba nikt się nie spodziewał ! Aż szkoda było kroić :)